Pośrednicy obrotu nieruchomościami i ich zarobki.

Jeszcze kilka lat temu pośrednikami w obrocie nieruchomościami mogły zostać te osoby, które posiadały stosowną licencję zawodową. Wydawana była ona przez Ministerstwo Infrastruktury. Osoby zajmujące się obrotem nieruchomościami musiały posiadać określone wykształcenie, zaliczać staże, a także nie być karane. Gdy w życie weszła ustawa deregulacyjna – wszystko się zmieniło. Teraz obrotem nieruchomościami zajmować może się właściwie każdy. Wystarczy zarejestrować działalność gospodarczą i posiadać umowę ubezpieczeniową na wypadek szkód mogących zaistnieć w przyszłości. Trudno jest jednoznacznie policzyć ilość firm pośredniczących w obrocie nieruchomościami, bo z roku na rok liczba takowych na rynku gwałtownie się poszerza. Kiedyś, jeśli posiadało się licencję, to pracując jako pośrednik w średniej wielkości mieście można było żądać podwyżki w temacie wynagrodzenia. Obecnie jedynym kryterium, na podstawie którego firmy zatrudniają pośredników może być pozytywne, pierwsze wrażenie oraz minimalna wiedza z zakresu tematu nieruchomości i ekonomii. Szacuje się, że w dniu dzisiejszym na terenie całego kraju pracuje około 10 tysięcy agencji. Ich największa liczba mieści się w dużych miastach, gdzie zapotrzebowanie na mieszkania jest największe. Tylko 15% obrotów nieruchomościami realizują duże firmy sieciowe. Okazuje się nie mieć znaczenia fakt, iż siedziby tych firm ulokowane są w najbardziej reprezentatywnych punktach danych miast. I tak 60% realizacji leży po stronie małych firm o charakterze rodzinnym. Takie firmy najwięcej zyskały przy deregulacji rynku.

Samo zbudowanie agencji nie jest zbyt dużym wydatkiem. Biuro urządzić można nawet we własnym mieszkaniu, czy w domu, jeśli mamy pomieszczenie. Potrzebne sprzęty komputerowe wraz z programami nabędziemy już za kilka tysięcy złotych. Systemy franczyzowe pochłaniać mogą bardzo duże kwoty, nawet do 50 tysięcy złotych. Największym plusem małych agencji jest to, że mogą działać w dużym stopniu przez Internet, a realne spotkania odbywać się mogą na mieście.

Temat zarobków w dużej mierze zależy od tego, jak szybko i jak wielu kupców jesteśmy w stanie znaleźć dla posiadanych przez nasze biuro ofert. Stosunki pomiędzy stroną kupującą nieruchomość, a sprzedającą ja reguluje pisemna umowa. Biuro pośredniczące pobiera prowizję w wysokości od 2 do 3,5% wartości całej nieruchomości. Dla jednych to wystarczająco sporo, dla innych mało, ale są to już konkretne pieniądze, co najmniej kilka tysięcy od nieruchomości. Jeśli więc firma sprzedaje lokal za 400 tysięcy złotych – to może zarobić w granicach od 8 do 12 tysięcy. Kilka nieruchomości sprzedanych w roku i rodzina żyje na ponadprzeciętnym poziomie. Nie dziwi więc fakt sporego zainteresowania podjęciem pracy w branży nieruchomości. Parametry czasowe nieco ograniczają regularny przepływ finansów. Od chwili, kiedy podpisana zostaje umowa do momentu zatwierdzenia wszystkiego mija zazwyczaj od 150 dni wzwyż. To bardzo dużo, jeśli biuro żyje wyłącznie z obrotu nieruchomościami. W trosce o szybkie zdobywanie nabywców firmy obrotu nieruchomościami powinny starać się o daleko sięgającą reklamę i rozbudowaną promocję.