Deregulacja rynku pośrednictwa nieruchomości i jej następstwa.

W momencie, gdy na rynku obrotu nieruchomościami doszło do znamiennej deregulacji, na wszystkich padł blady strach. Zaistniały bowiem bardzo poważne obawy o to, że od tej pory rynek zostanie w całości zdominowany przez wszelkiej maści hochsztaplerów i oszustów, do tego bez stosownych kompetencji. Na szczęście dało się odczuć także działania bardziej kreatywnej oraz uczciwej strony, która w procesie deregulacji upatrywała szansę na coś nowego, świeżego. Następstwa zmiany rysowały się dość różnorodnie. Klienci często narzekają, że przez zmiany nie mają dokąd się zwrócić, jeśli zatrudniony pośrednik nie okazuje się być w praktyce tak samo rzetelny, jak w teorii. Nie da się zignorować także faktu, że wiele problemów klientów wynika także z ignorancji wszelkich akcji mających podnieść świadomość na temat nieuczciwej działalności pośredników obrotu nieruchomościami. Najbardziej niedoinformowani nie mają nawet świadomości, że deregulacja nastąpiła już jakiś czas temu i że licencje z ministerstwa regulują cały rynek. Dziś właściwie każdy może zacząć prowadzić działalność gospodarczą w roli pośrednika obrotów nieruchomościami. To taka sama działalność gospodarcza, jak pozostałe. Do tego nie wymaga się już żadnych licencji potwierdzających znajomość zasad działania, kodeks etyczny także uległ zadawnieniu, a Komisje Odpowiedzialności Zawodowej nie pozbawiają już pośredników praw do wykonywania profesji. Jeszcze wiele lat musi upłynąć, byśmy jako społeczeństwo zyskali większą świadomość zagrożeń płynących ze zmian prawnych w dziedzinie nieruchomości.

Obowiązkiem i najwyższą zasadą klienta przy pierwszym kontakcie z pośrednikiem obrotu nieruchomościami powinno być uważne czytanie oraz poddawanie analizie każdej strony umowy przedkładanej do podpisania przez pośrednika. Zbyt zawiły język nie jest tu wskazany, im prościej – tym lepiej. Przypisy pisane małym druczkiem także trzeba poddać analizie, by obyć się bez przykrych niespodzianek. Klauzule mogą okazać się bowiem niedozwolone lub specjalnie wprowadzające w błędny sposób pojmowania zobowiązania. Najważniejsze informacje w umowie to  naturalnie czas zawarcia, termin wypowiedzenia oraz wartość wynagrodzenia pobieranego przez pośrednika. Kwotę wynagrodzenia najczęściej określa się w wartościach procentowych. Wartość ta prezentuje różne kwoty, bo w każdym rejonie Polski mieszkania sprzedaje się po bardzo różnorodnych cenach. Konsekwentnie powinno układać się tak, że im droższa będzie nieruchomość, tym mniejszy procent pobiera pośrednik – i odwrotnie. Każdą z zawieranych umów warto dodatkowo poddać negocjacjom. W porozumieniu obu stron każdy z paragrafów można poddać modyfikacji lub zupełnie usunąć. Nie podpisujmy dokumentów pochopnie i w dziwnych okolicznościach. Przy tych zabiegach po prostu trzeba się skupić, bo rzutują one na resztę naszego życia. Pośrednicy bardzo często kształtują postać transakcji w ten sposób, aby prowizja była tylko obowiązkiem osoby sprzedającej. Jeśli sprzedajesz mieszkanie – miej to na uwadze.